Błazen Nadworny - Nieco dłużej i też nie na temat

Najwięcej czytane

   Kulson

   Nocne odwiedziny

   Słowo na literę W

   Amnestia

   Opowieść Wigilijna

   Audyt Nerona

   Koń jaki jest

   Zaścianek

 

 

Wilk i jego pasterz

Manuskrypt ów odnalazłem w zamkowej librarii sięgając po…

Wszytkie barwy tęczy

Klacz moję udało mi się szczęśliwie odzyskać, a to tem…

Metamorfozy

Pokuta moja zakończyła się w niedzielny poranek, z chwilą,…

Nawrócenie Judasza

Tego dnia po wieczornej mszy na dziedziniec klasztoru…

Ad maiorem Dei gloriam

Opuściwszy majątek kuzynostwa Orgonowskich, po długiej…

Tartuffe albo o tem skąd biorą się dzieci

Wszystek ambaras przez to, że chcąc zabawić Miłościwego…

Popielec

– A powitać, powitać! – ucieszył się obaczywszy mnie Pan…

W drodze do Canossy

Pomnicie jeszcze, com Wam w ostatniem mem liście pisał? O…

Znak Zorro

Zmierzchało. W karecie siedzieliśmy we czwórkę – Pan…

Dwie wieże

Młodzież poszła w tany, my zaś wraz z Panami Śpiżarnem i…

Idy marcowe

Cóż rzec można o błaźnie, któren w oczach ma łzy? Kogóż…

Niebezpieczne związki

– Zemszczę się! – syknęła Markiza de Merteuil przechodząc…

Wieczór Trzech Króli

Karawana stanęła w niewielkiej oazie u stóp przełęczy, na…

Częstuję Was ciasteczkami (po nowemu cookies). Bez obaw, nie są zatrute! Zostając u mnie godzicie się je pałaszować, choć przecie zawżdy wydalić je możecie ze swych przeglądarek. Ja sam wolę dziczyznę i czerwone wino, wszakże wiedząc ile już u mnie ciasteczek zjedzono, łacno poznać mogę, ilu miałem gości.