Zablocki.jpg
 
Błaźnie! czy to nie w wolnym
                      kraju żyjem, błaźnie,
Żeby ci prawdy mówić
                      nie można wyraźnie?

Franciszek Ksawery Mikołaj Zabłocki 

Po każdej niedzieli z całych sił starać się będę jaką nową ucieszną historią Waćpaństwa uraczyć.

(a jeśliby tak komu w czas jaki do głowy przyszło, iż kraj, co w niem mieszkam, albo dwór, na którem błaznuję, do jakiego inszego kraju albo dworu podobnem się zdaje, niech wie, że podobieństwo takowe dziełem zrządzenia losu jeno być może)

Krótko i nie na temat

Błazen Nadworny - Krótko

Żądza władzy i splendoru
zawżdy mąci umysł
i zawżdy 
przywodzi do zguby.
 
Zaciszny kąt
dla mych dobrodziei

BMS.jpg

Berberis.png


 

CRM / ERP Berberis - Dziecinnie proste!

  ↓Novum! 

Uczta królów

Imię Herod było na tyle częstem w owej rodzinie królewskiej, że wypowiadając je zawżdy dodać trzeba, o kogo idzie. Idzie więc tem razem o Heroda Agryppę, któren nazwany tak został na cześć Marka Wipsaniusza Agryppy, przyjaciela Cesarza Augusta...

Polowanie na kuropatwy

A to ci siurpryza! Ale po kolei. Tego dnia wybraliśmy się we trzech, Hrabia von Hottentotten, Pułkownik Clausewitz i ja rzecz jasna, a więc wybraliśmy się polować na kuropatwy. Jesienny ranek mglisty był i chłodny okrutnie, dlatego...

Wielka armia

Cesarz podniósł do oczu lunetę i przez dłuższą chwilę spoglądał na szeroką równinę rozciągającą się u stóp wzgórza. – Wspaniałe! Nieprawdaż, sir? – zagadnął marszałek Ney, wskazując dłonią na liczne, różnobarwne prostokąty w dole...

Egzorcyzm

List ten ślę do Was z miasta Monachium, a ślę go dziś, albowiem dziś dopiero zdołałem dojść do siebie po tem, co przyszło mi na własne oczy ujrzeć w przeszłą niedzielę. Trzy dni, jako mi powiedziano, bez ducha leżałem, a trzy kolejne...

Czerwony Kapturek

Skoro pytacie o zdrowie, rzeknę, iż mam się już znacznie lepiej. Mimo, iż ciągle jeszcze o lasce, chodzę pewniej i każdego dnia do południa czynię w miasto jaką eskapadę, która zawżdy finis swój najduje w gospodzie Zum Bären...

W oblężonej twierdzy

Od mego ostatniego listu do Was dnie płynęły mi leniwie na zwyczajnych czynnościach. I było tak aże do wczora, kiedy to rankiem, przy śniadaniu, Pan Pogner spojrzawszy pierwej w okno, później zaś na swe dzieci, rzekł: – Na schaut mal...


Obacz więcej...

W łaskawości swojej tego oto z prawej Fejsbóka przedniego mi użyczono, iżbym się na niem ogłaszał, skoro jeno co nowego spiszę. Jeśli go więc polubisz, w mig o wszytkiem dowiadywać się będziesz. Gdy zaś przyjaciołom swojem pisaninę mą polecić zechcesz, guziczek grzeczny pstryknij niżej - jeden, albo drugi.

 
 
1
 
Gościło już u mnie
279985
  ichmościów
  i ichmościanek.

Częstuję Was ciasteczkami (po nowemu cookies). Bez obaw, nie są zatrute! Zostając u mnie godzicie się je pałaszować, choć przecie zawżdy wydalić je możecie ze swych przeglądarek. Ja sam wolę dziczyznę i czerwone wino, wszakże wiedząc ile już u mnie ciasteczek zjedzono, łacno poznać mogę, ilu miałem gości.